Piast walczy o awans, Polonia i Wisła o przedłużenie nadziei.

Dwie ostatnie kolejki ligowe, jak to bywało już w poprzednich sezonach zostaną rozegrane równolegle w czasie. Pierwszy gwizdek arbitrów rozbrzmi jednocześnie na dziewięciu stadionach już jutro o godzinie siedemnastej.

Z racji tego, że wszystkie spotkania rozpoczną się jednocześnie, dzisiejszą zapowiedź rozpoczniemy od najbardziej istotnych spotkań. Z największymi wypiekami na twarzach będziemy się przyglądać śląskim derbom pomiędzy będącym blisko awansu Piastem, a walczącym o utrzymanie GKS-em Katowice. Te drużyny dzieli cel jaki chcą osiągnąć, łączy jednak determinacja i chęć podniesienia się po ostatniej porażce. Zarówno w Gliwicach, jak i w Katowicach możliwy jest scenariusz, który zagwarantuje już po jutrzejszym spotkaniu realizacje zadania, zarazem jednak zwycięstwo jednej drużyny może przycisnąć do ściany drugi zespół dlatego w Gliwicach spodziewamy się dobrego widowiska z oprawą godną meczu derbowego.

Zwycięstwem nad Pogoniom do awansu znacznie zbliżył się Zawisza, który w niedzielę znajdzie się paradoksalnie w łatwiejszej sytuacji, bo zagra z wyżej notowanym od GieKSy rywalem, jednak Warta po zwycięstwie właśnie w Katowicach nie walczy już o nic, dlatego determinacja zespołu gości powinna być w tym spotkaniu gwarancją końcowego sukcesu. Drugi w tabeli Zawisza będzie walczyć o awans zapewne do końca sezonu, bowiem ma w tym momencie tylko punkt przewagi nad trzecią i czwartą drużyną, a ostatni mecz bydgoszczanie zagrają w Gliwicach.

Kolejne derby, mniej prestiżowe, jednak zapewne równie zacięte czekają nas w Małopolsce, gdzie będziemy świadkami spotkaniu dwóch największych rewelacji rozgrywek. W Niecieczy swoją wyjazdową formę zademonstruje Kolejarz. Termalica Bruk-Bet wydawała się być jeszcze cztery kolejki temu najbliżej awansu do Ekstraklasy, nadszedł jednak wyjazd do Radzionkowa i porażka z Ruchem, która podcięła skrzydła „Słonikom” i kolejne dwie porażki, których skutkiem była już nie tylko strata fotelu lidera, ale i miejsca gwarantującego awans. Jeśli w Niecieczy zwyciężą goście to wyprzedzą oni w tabeli faworyzowaną Termalikę Bruk-Bet.

Ostatnia drużyna, która jest naprawdę blisko awansu to Pogoń Szczecin. Portowcy porażką w Bydgoszczy znacznie zmniejszyli swoje szanse na końcowy sukces, jednak punkt straty do drugiego Zawiszy wróży niezwykle zaciętą walkę pomiędzy tymi zespołami. Pogoń również nie będzie miała jutro łatwej przeprawy, bo zmierzy się z walczącą o utrzymanie Wisłą, dla której skończył się już margines błędów i której tylko zwycięstwo gwarantuje podtrzymanie szans na utrzymanie się w rozgrywkach. Portowcy będą jednak chcieli wykorzystać atut własnego boiska i zwyciężyć w tym jakże ważnym spotkaniu.

To byłoby na tyle jeśli chodzi o walkę o awans. Skupmy się na kwestii utrzymania. A o to w meczu przyjaźni z Arką zagra bytomska Polonia. Po zakończeniu ostatniego sezonu Ekstraklasy hasło „braci się nie traci” nabrało w kontekście tych dwóch zespołów dosłownego znaczenia, bowiem obie drużyny solidarnie spadły do pierwszej ligi. Tym razem Arka chyba nie chciała awansować, bo nie wykorzystywała swoich szans przy kolejnych potknięciach rywali. W Bytomiu to właśnie Arkowcy mogą podać pomocną dłoń zaprzyjaźnionej drużynie Polonii. Przypomina się mecz
Śląska Wrocław w Krakowie, który zagwarantował gościom Mistrzostwo Polski, tyle że… Polonia nawet wygrywając z Arką może w niedzielę pożegnać się z pierwszą ligą… Jedno jest pewne, Arka nie walczy już o nic, a bytomski zespół tylko wygraną może przedłużyć swoje szanse na utrzymanie.

Pozostałe spotkania to już raczej przysłowiowe mecze „o pietruszkę”, bowiem mimo tego, że Olimpia Grudziądz, Sandecja i Dolcan mają jeszcze matematyczną szansę na spadek, to w szatniach tych zespołów panuje już raczej spokój i mimo zapewnień, że walka o ligowy byt jeszcze trwa to w głowach piłkarzy zagościła już pewnie myśl o wykonaniu zadania.

Olimpia Grudziądz rzutem na taśmę wyrwała w środę punkt dobrze grającym wiosną Cidrom, a przyklepać utrzymanie grudziądzanie będą mieć okazje w domowym spotkaniu z Flotą Świnoujście. Wyspiarze mają jeszcze szanse na zakończenie sezonu w pierwszej dziesiątce, jednak nawet taki scenariusz nie zadowala pewnie kibiców z Świnoujścia, którzy po zeszłorocznych rozgrywkach liczyli przynajmniej na powtórkę z rozrywki. Olimpia jako beniaminek otrzyma się w rozgrywkach i to w Grudziądzu liczy się najbardziej.

Na spacerek do Elbląga wyruszy Dolcan Ząbki. Olimpia nie dość, że jako pierwsza pożegnała się z pierwszą ligą, to od momentu spadku nie pokazuje nic co mogłoby bronić beniaminka. Dolcan będzie chciał w tym spotkaniu postawić „kropkę nad i” zwyciężając na boisku spadkowicza.

Podobny cel stawiają sobie w Nowym Sączy, gdzie Sandecja zagra z rywalem z wyższej półki, bo z mającą wciąż matematyczne szanse na awans Bogdanką. Matematyka podobno nie kłamie, jednak w Łęcznej jeszcze w mniejszym stopniu wierzą w awans jak w Nowym Sączu obawiają się spadku dlatego to gospodarze tego spotkania, w kontekście zbliżającego się spotkania z Katowicką GieKSą powinni być bardziej zdeterminowani do zwycięstwa.

Najmniej atrakcyjnie zapowiada się spotkanie Ruchu z Polkowicami. Radzionkowianie zapewnili sobie utrzymanie dzięki świetnej dyspozycji wiosną, a polkowiczanie pożegnali się już z rozgrywkami. W Radzionkowie kibice obiecali jednak swoim piłkarzom godne pożegnanie z własnym stadionem, co dodaje smaczku temu spotkaniu i stawia właśnie Ruch w roli faworyta do zgarnięcia kompletu punktów.

Program spotkań 33 kolejki 1 ligi:

Piast Gliwice – GKS Katowice, niedziela g. 17:00
Warta Poznań – Zawisza Bydgoszcz, niedziela g. 17:00
Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Kolejarz Stróże, niedziela g. 17:00
Pogoń Szczecin   – Wisła Płock, niedziela g. 17:00
Polonia Bytom – Arka Gdynia, niedziela g. 17:00
Olimpia Grudziądz – Flota Świnoujście, niedziela g. 17:00
Olimpia Elbląg – Dolcan Ząbki, niedziela g. 17:00
Sandecja Nowy Sącz – Bogdanka Łęczna, niedziela g. 17:00
Ruch Radzionków – KS Polkowice, niedziela g. 17:00