Przed meczem z Wartą Gorzów Wielkopolski

Bodaj po raz pierwszy w tej rundzie to w zespole żółto-czarnych obserwatorzy upatrują faworyta. W starciu z poprzednimi przeciwnikami „Cidry”, borykające się z dużymi problemami kadrowymi, ugrały osiem punktów. To jeden punkt więcej od zdobytych jesienią w starciu z tymi samymi rywalami, i to przy rozegraniu większości meczów na obcych boiskach. Na nowym radzionkowskim, choć w trzech spotkaniach żółto-czarni zanotowali tam po wygranej, remisie i porażce, to jednak nikt nie może mieć wątpliwości, że własne boisko i wsparcie trybun są dużym bodźcem dla piłkarzy, którzy nawet w przegranym meczu z Gwarkiem imponowali ambicją i zaciętością do ostatniego gwizdka sędziego. A do tego po raz pierwszym w tej rundzie trener Kamil Rakoczy nie będzie mógł skorzystać z… tylko dwóch kontuzjowanych piłkarzy. Ale wystarczy wymienić, że chodzi o Roberta Wojsyka i Daniela Srokę, by uświadomić sobie, że brak tych nazwiska to nadal duże osłabienie.

Tymczasem Warta Gorzów Wielkopolski w 2019 roku zanotowała tylko dwa remisy, i pod względem liczby punktów jest zdecydowanym outsiderem tabeli rundy wiosennej. Jeśli nagle nie zacznie regularnie punktować, to będzie na prostej drodze do czwartej ligi. Po ostatnim przegranym w słabym stylu meczu z sąsiadem w tabeli Agroplonem Głuszyna do dymisji podał się trener Warty Mateusz Konefał, a do dnia dzisiejszego nie znamy nazwiska jego następcy. Najpewniej rozbitych gorzowian w Radzionkowie poprowadzi dotychczasowy drugi trener.

Paradoksalnie jednak taki przeciwnik, ustawiony prawdopodobnie w defensywie, może się okazać dla Ruchu bardzo trudnym rywalem. Dlatego bardzo pomocny może się okazać doping kibiców, którzy w trzech poprzednich spotkaniach przy Knosały zawsze stawali na wysokości zadania.

Mecz Ruchu z Wartą Gorzów Wielkopolski, który rozegrany zostanie w ramach dwudziestej piątej kolejki trzeciej grupy trzeciej ligi, poprowadzi sędzia Mateusz Maj z Wrocławia.

Sponsorami meczu Ruchu z Wartą Gorzów są firmy:

Minimum 4 znaki