Statystyki goli zdobywanych i traconych wiosną w czwartej lidze

Pierwsze, co rzuca się w czy, to duża dyspropracja w strefach boiska, którymi radzionkowianie przeprowadzali akcje bramkowe. Zdecydowanie najwięcej goli padło po akcjach przeprowadzonych środkiem pola, a jeśli chodzi o skrzydła wyrażnie lepiej zaprezentowała się prawa flanka.
Także w grze defensywnej to prawa strona spisała się najlepiej, bo po akcjach tą strefą rywale tylko dwa razy znaleźli drogę do siatki Ruchu.
Zaś po lewej stronie bilans bramek zdobytych i traconych wyszedł na zero.

Gdy przyjrzymy się minutom, w których padały gole, okaże się, że na pewno nie opłacało się wychodzić z trybun przed końcem meczu. Ogółem po 76 minucie Ruch zdobył aż jedenaście ze swoich dwudziestu siedmiu bramek, co daje ponad 40%. Jednak w analogicznym okresie także rywalom aż sześć razu udało się pokonać bramkarza „Cidrów”, co daje wynik także zbliżony do 40% ogółu straconych bramek.