Beniaminek przy Knosały. Orzeł na fali

Po zupełnie nieudanym wyjeździe do Częstochowy piłkarze Ruchu o ligowe punkty znów zagrają przed własną publicznością. Dotychczas twierdza przy Knosały była miejscem, w którym nawet w trudnych momentach „Żółto-Czarni” potrafili odbudować morale. W Radzionkowie wierzą, że ten scenariusz powtórzy się również w najbliższą sobotę.

Ruch po raz pierwszy w historii zmierzy się z rywalem z Łękawicy o stawkę. O ile Orzeł – beniaminek I Ligi Śląskiej – jako klub jest dla fanów „Cidrów” prawdziwą „nowością”, niektórzy zawodnicy grający w jego szeregach szerszej publiczności powinni być doskonale znani. Ekipa spod Żywca w swoich szeregach ma zawodników, którzy doświadczeniem przewyższają wielu ligowych konkurentów. 38-letni napastnik Damian Chmiel ma na koncie 104 mecze w Ekstraklasie i 237 występów na jej zapleczu. 4 lata młodszy pomocnik Adrian Rakowski w polskiej elicie wystąpił 83 razy, kolejnych 109 gier dołożył na szczeblach I i II ligi. 28-letni Marcin Wróbel – najskuteczniejszy w tym sezonie zawodnik Orła – jeszcze przed dwoma laty był kluczowym snajperem II-ligowego Hutnika Kraków, mając również w CV pokaźny dorobek z III-ligowych boisk. Jakość całej trójki, sprowadzonej do Łękawicy latem sprawiła, że Orzeł w roli beniaminka radzi sobie nadspodziewanie dobrze. Po inauguracyjnym zwycięstwie z rezerwą Rakowa Częstochowa nadszedł co prawda okres trzech spotkań bez wygranej, od tamtego momentu podopieczni trenera Krzysztofa Wądrzyka rozpędzili się jednak na dobre, nie przegrywając żadnego z czterech spotkań i notując serię trzech z rzędu wygranych. Ta ostatnia – aspirująca do rangi derbowej – smakowała wyjątkowo: Orzeł wygrał u siebie z mocną Kuźnią Ustroń i doszlusował do ścisłej czołówki tabeli.

Ruch, który w delegacji rozczarowuje, na swoim terenie wciąż jest jednak jedną z wiodących ekip całej ligi. Przy Knosały nie przegrał od przeszło roku, w tym sezonie przed własną publicznością zgromadził 10 punktów na 12 możliwych, a w przypadku sięgnięcia po kolejny komplet znów zbliży się do topu tabeli. Podopieczni trenera Marcina Trzcionki mają za sobą intensywny okres – dwa ostatnie tygodnie to poza ligowymi zmaganiami również dwie gry w rozgrywkach okręgowego Pucharu Polski, w którym „Cidry” awansowały do półfinału tych zmagań. Po nieudanym ligowym występie z Victorią w Częstochowie można jednak spodziewać się korekt w składzie, jaki na najbliższe spotkanie wystawi trener Trzcionka.

Początek spotkania Ruchu Radzionków z Orłem Łękawica w sobotę o godzinie 16:00. Zapraszamy!