Wracamy do Podlesia. Ruch zagra ze spadkowiczem

Po roku przerwy wracają starcia Ruchu Radzionków z Podlesianką Katowice. Historia spotkań obu zespołów o stawkę na przestrzeni XXI wieku jest stosunkowo krótka, ale intensywna. W sobotę możemy spodziewać się kolejnych, sporych emocji.

Poprzedni sezon drużyna trenera Dawida Brehmera rozgrywała na szczeblu III ligi. Przygoda ekipy z Podlesia w makroregionie trwała jednak tylko rok – na kilka kolejek przed końcem rozgrywek stało się zaś jasne, że katowiczanie wrócą do zreorganizowanej w międzyczasie I Ligi Śląskiej. W niej – mimo rewolucji w składzie – znów okazują się wyjątkowo mocni. Więcej punktów od Podlesianki po 9 kolejkach ma na koncie jedynie ROW Rybnik, a przy Sołtysiej znów odżywają nadzieje na ponowny „atak” na III ligę.

Marzenia o grze o najwyższe cele mają również w Radzionkowie. Póki co jednak zespół trenera Marcina Trzcionki złapał małą zadyszkę. Po świetnym starcie znów przypomniały o sobie „demony” sprzed kilku miesięcy, gdy „Cidry” nie potrafiły świetnej, domowej formy przekuć również na wyjazdowe sukcesy. Dwa ostatnie starcia w wykonaniu „Żółto-Czarnych” pozwolił dopisać im w tabeli jeden punkt, a to błyskawicznie zepchnęło ich w środkowe rejony wyrównanej na tym etapie zmagań tabeli.

W sobotę radzionkowianie pojadą jednak do Katowic z wiarą w to, że jako pierwsi w trwających rozgrywkach wyjadą ze stolicy województwa z kompletem punktów. Ruch będzie mieć jednak naprzeciw siebie rywala niepokonanego od czterech spotkań, który przed własną publicznością w ostatnich trzech meczach zaaplikował rywalom aż 9 goli. Ostatnie trzy z nich „przyjęli” zawodnicy innego z faworytów sezonu, Kuźni Ustroń. I choć w szeregach Podlesianki póki co próżno szukać wyróżniajacego się indywidualną zdobyczą snajpera, ofensywa z Adamem Żakiem, czy Łukaszem Grzeszczykiem w składzie jest bez wątpienia jedną z najmocniejszych w stawce.

Rywalizacja „Cidrów” z Podlesianką wraca po roku przerwy. Ostatnie wspomnienia z wzajemnej konfrontacji lepsze mają „Żółto-Czarni”. W maju ubiegłego roku po heroicznej walce podopieczni trenera Marcina Trzcionki dzięki hat-trickowi Szymona Matyska i trafieniu Kamila Kopcia z doliczonego czasu gry wygrali 4:3. Nieco mniej optymistyczne są wyjazdowe wspomnienia radzionkowian – przy Sołtysiej. O ile w sezonie 2021/22 przywieźli z Katowic komplet punktów, rok później wypuścili zwycięstwo z rąk grając przez ponad połowę spotkania z przewagą dwóch zawodników. Ostatnie starcie przy Sołtysiej Ruch przegrał 0:1, ale w sobotę będzie chciał poprawić statystyki swoich gier na tym boisku.

Początek spotkania Podlesianka Katowice – Ruch Radzionków w sobotę o godzinie 14:00.