Jeszcze nie tym razem. Czwarta wyjazdowa porażka z rzędu

Nie udało się Ruchowi przełamać nieudanej, wyjazdowej serii w lidze. Radzionkowianie przegrali po raz czwarty z rzędu w delegacji, choć z przebiegu gry byli co najmniej równorzędnym rywalem dla faworyzowanej Podlesianki.

Już w szóstej minucie po dograniu piłki przez Mikołaja Karwota okazję na celny strzał miał Piotr Kwaśniewski, ale po opanowaniu piłki w polu karnym wyraźnie przestrzelił. W odpowiedzi spudłował z dystansu Łukasz Grzeszczyk. Radzionkowianie mieli pomysł na przedostanie się w pole karne przeciwnika, ale mimo niezłej gry brakowało im konsekwencji w kończeniu akcji. Oko w oko z Arturem Tomankiem stanął Kwaśniewski, ale spudłował, w kolejnej z akcji do dośrodkowania Kacpra Smolenia nie sięgnął Tomasz Harmata. Kiedy wreszcie w światło bramki trafił Łukasz Piontek, Tomanek pewnie chwycił piłkę.

Gospodarze wykorzystywali stałe fragmenty gry, po których radzionkowianie nie potrafili skutecznie pozbywać się piłki. Właśnie po takich sytuacjach skutecznie interweniował Dawid Stambuła, a czujnymi interwencjami na linii ratowali partnerów Rafał Otwinowski i Tomasz Harmata. Gdy wydawało się, że oba zespoły na przerwę zejdą przy bezbramkowym remisie, „Cidry” znów nie potrafiły pozbyć się ze swojej „szesnastki”. W chaosie najlepiej odnalazł się Maksymilian Śliwiński, który golem „do szatni” otworzył rezultat.

Tuż po zmianie stron na 2:0 mógł podwyższyć Łukasz Grzeszczyk, ale piłka po rykoszecie przeleciała centymetry obok bramki radzionkowian. Więcej działo się po drugiej stronie boiska. Znów brakowało jednak wykończenia, a gdy wydawało się, że „Cidrom” należy się rzut karny za faul na Szymonie Turczynie, gwizdek arbitra milczał. Raptem kilka minut po tej sytuacji po scenariusz sobotniego popołudnia skomplikował się dla radzionkowian jeszcze mocniej. Łukasz Grzeszczyk uciekł prawą stroną boiska, zagrał piłkę wzdłuż bramki, z czego skorzystał Adam Żak z najbliższej odległości podwyższając rezutltat. Piłkarze trenera Marcina Trzcionki nie rezygnowali z walki o punkty. Bliski trafienia był Michał Szromek, a świetną interwencją po strzale Kacpra Zalewskiego popisał się Artur Tomanek, który tego dnia ostatecznie nie dał się pokonać.

Podlesianka Katowice – Ruch Radzionków 2:0 (1:0)

1:0 – Maksymilan Śliwiński 45+2′
2:0 – Adam Żak 64′

Podlesianka: Tomanek – Wacławski, Kunka (86′ Żemła), Gurgul, Niesyto, Stachoń, Lubaski (89′ Pasieka), Nowotnik, Grzeszczyk, Śliwiński (58′ Mika), Żak (70′ Sivtsev). Trener: Dawid Brehmer.

Ruch: Stambuła – Turczyn (65′ Zalewski), Otwinowski, Harmata, Karwot, Smoleń – Kwaśniewski, Piontek, Gwiaździński (65′ Lazar), Siwy (70′ Sadlak) – Szromek (75′ Bolacki). Trener: Marcin Trzcionka.

Żółte kartki: Wacławski (Podlesianka), Turczyn, Piontek, Gwiaździński, Smoleń (Ruch)