Ciekawostki po pucharowym meczu z Gwarkiem

Dla Rafała Strzelczyka sobotni mecz pucharowy był sześćdziesiątym spotkaniem w barwach Ruchu.

Andrzej Piecuch przeciwko Gwarkowi zagrał po raz pięćdziesiąty w żółto-czarnej koszulce. I potwierdził, że w rozgrywkach Pucharu Polski jest kluczowym zawodnikiem, do trzech zdobytych wcześniej goli dokładając trzecią asystę.

Z kolei dla Patryka Wnuka było to dziesiąty występ dla radzionkowian.

Marcin Trzcionka dwukrotnie w sobotę podawał do partnerów strzelających bramki, i tym samym potwierdził swoją regułę, że jeśli asystuje w tym sezonie, to zawsze podwójnie.

Kamil Banaś, podobnie jak Andrzej Piecuch w lidze jeszcze nie trafił, ale za to zaliczył przeciwko Gwarkowi drugiego gola w Pucharze Polski.

Dwa gole w tych rozgrywkach po sobocie ma na swoim koncie także Kamil Kopeć, dla którego były to pierwsze trafienia w tym sezonie, i pierwszy przypadek strzelenia przez niego dubletu odkąd gra w Ruchu, co jednak nabiera innego znaczenia, gdy podkreślimy, że wcześniej tylko raz pokonywał bramkarza rywali.

Dawid Krzemień strzelając dwa gole, ma ich już łącznie sześć (trzy w lidzie i trzy w Pucharze Polski), czyli zaledwie o jedno trafienie ogółem przegrywa walkę o miano najlepszego strzelca zespołu z Robertem Wojsykiem, który od czterech meczów nie zdobył gola.

Co ciekawe, nigdy wcześniej w bytomskim Pucharze żółto-czarni nie stracili w jednym meczu trzech goli. Dotąd rywale drogę do siatki radzionkowian znajdywali maksymalnie dwa razy.

Po dwóch latach Ruch znów zagra w finale Pucharu Polski na szczeblu podokręgu Bytom. Wtedy jednak trudno było mówić o grze, bowiem zarówno półfinał, jak i finał radzionkowianie wygrali walkowerem po rezygnacji z walki Szombierek Bytom i Gwarka Tarnowskie Góry.
W finale na „Cidry” czeka Polonia Bytom i co ciekawe będzie to pierwsza konfrontacja tych zespołów w Pucharze Polski. Blisko takiego meczu było dwukrotnie – w 2014 roku, kiedy Ruch sensacyjnie przegrał półfinał z ŁKS Łagiewniki, i w 2005 roku po także zaskakującej przegranej „Cidrów” z Odrą Miasteczko Śląskie również w półfinale. Choć w maju 2006 roku w finale tego pucharu Ruch grał z… rezerwą Polonii Bytom. Zaś rok wcześniej w pófinale to… rezerwa Ruchu trafiła na pierwszą drużynę Polonii (oddając wówczas mecz walkowerem).

Jeśli zaś chodzi ogółem o mecze z Gwarkiem Tarnowskie Góry, to radzionkowianie już dawno zapomnieli co znaczy smak porażki z tym rywalem, z którym przecież przez pewien czas regularnie tracili punkty. W trzech ostatnich meczach, wszystkich wyjazdowych, Ruch dwa razy wygrał, a raz zremisował.