Historia dzieje się na naszych oczach

Remis ze Szczakowianką nie pozwolił co prawda „Cidrom” dogonić rekordowej serii kolejnych wygranych od początku sezonu sprzed sześciu lat. Jednak ogółem w czwartoligowym sezonie 2014/2015 po dziesiątej kolejce drużyna Ruchu miała taki sam bilans, jak ma to miejsce obecnie, czyli dziewięć zwycięstw i jeden remis (choć więcej strzelonych, a mniej straconych goli niż teraz). W jedenastym meczu żółto-czarni doznali wtedy pierwszej porażki, zatem jeśli w sobotę podopieczni trenera Marcina Dziewulskiego co najmniej utrzymają obecną przewagę punktową nad Rakowem II Częstochowa, który będzie ich rywalem, to będą mogli mówić o lepszym rozpoczęciu sezonu niż wówczas.
Jeśli zaś udałoby się w meczu na absolutnym szczycie tabeli pokonać najgroźniejszego konkurenta, moglibyśmy mówić o najlepszym w historii starcie w nowy sezon.
W takim przypadku porównywalibyśmy obecny wynik do trzecioligowych rozgrywek 2008/2009. Wówczas „Cidry” po jedenastej kolejce miały bowiem na swoim koncie dziesięć wygranych i jedną porażkę. Drużyna prowadzona wtedy przez trenera Rafała Góraka zaczęła sezon od przegranej, ale potem wygrała dwanaście kolejnych meczów, na koniec rundy notując dwa remisy. To jest jak dotąd najlepszy klubowy wynik rundy jesiennej.

Podkreślmy tu jednak, że redakcja strony dysponuje jedynie kompletem wyników ligowych od sezonu 1990/91. Nie są więc brane pod uwagę wyniki z lat wcześniejszych, które są niekompletne lub których w ogóle brak. W każdym więc przypadku najlepszych serii możemy mówić jedynie o nieoficjalnych klubowych rekordach. Jednakże wyniki notowane w ostatnich trzydziestu latach zawierają w sobie przecież najwyższe pozycje w całej historii klubu (w tym czasy Ekstraklasy), i najlepsze serie kolejnych awansów, co uprawdopodobnia te rekordy jako rzeczywiste.