Kochajcie piłkę – Roman Kosecki z wizytą w Radzionkowie

Kosecki karierę piłkarską zakończył w 1999 roku. Młodzi radzionkowscy piłkarze, marzący o zostaniu następcą Mariana Janoszki, choć na świat przyszli zaledwie rok wcześniej doskonale znali sylwetkę swojego gościa.
Ten na dzień dobry zapytał ich czy kochają piłkę, czy z nią sypiają, a potem podczas jednego z ćwiczeń kazał młodych piłkarskim adeptom padać na murawę i całować prowadzone przez nich futbolówki. Wywołując zdziwienie. Po treningu powtórzył: Kochajcie piłkę, śpijcie z nią. Szanujcie herb, który macie na koszulkach i klub, w którym trenujecie. Bądzcie z tego dumni, szczyćcie się tym w szkole i wśród znajomych, ale też nigdy nie wykorzystujcie tego przeciwko innym.
Pochwalił radzionkowian za zaangażowanie, a jak wyznał opiekujący się tym rocznikiem trener Dariusz Ficulak zwrócił uwagę na wyróżniających się techniką Mateusza Pietrygę i Daniela Skalskiego. A na koniec obiecał zaprosić drużynę Ruchu na jeden z organizowanych przez siebie turniejów tego rocznika w podwarszawskiej Konstancinie-Jeziornej. Warto nadmienić, że drużyna Ruchu w turniejach czuje się świetnie. W sobotę w rozgrywanym na stadionie Ruchu turnieju o Puchar Burmistrza Radzionkowa zajęła drugie i… czwarte miejsce. Podzielona na dwa równorzędnie składy uznała jednie wyższość Polonii Bytom, ale gdyby nie ten podział, z pewnością byłaby w stanie wygrać.
A Roman Kosecki, który prosto z Radzionkowa wyruszył odbyć taki sam trening z trampkrzami Gwarka Tarnowskie Góry, zapamięta z tej wizyty swoje… pierwsze zwycięstwo na Górnym Śląsku. Co podkreślił, gdy podzielona na dwie gry drużyna trampkarzy, jednak z nim, a druga z trenerem Ficulakiem w składzie rozegrała między sobą mecz, w którym to ekipa naszego gościa była górą.