- Za dwa dni pierwszy mecz sezonu…
- Można powiedzieć, że podchodzimy do tego sezonu bardzo optymistycznie. Nastoje w szatni są znakomite, kadra drużyny została wyraźnie wzmocniona zawodnikami o naprawdę, jak na czwartą ligę, dużych i uznanych nazwiskach. Mam też poczucie bardzo dobrze i spokojnie przepracowanego okresu przygotowawczego. Mam nadzieję, że to wszystko od pierwszego meczu zaskoczy, że przekładać się będzie na dobre wyniki i dobrą grę, na miarę formułowanych wobec nas oczekiwań.
- Wsłuchując się w głosy kibiców i postronnych obserwatorów poprzeczka jest ustawiona bardzo wysoko.
- Myślę, że nawet bez tych czterech wzmocnień oczekiwania wobec nas byłyby bardzo duże. Ja zresztą znakomicie rozumiem kibiców Ruchu Radzionków, że co roku oczekują od nas walki o awans, bo to jest klub, którego miejsce powinno być w wyższych ligach. Takie oczekiwania były w poprzednim sezonie, i w latach wcześniejszych w czwartej lidze. Można więc powiedzieć, że jesteśmy do tego, jako zawodnicy, przyzwyczajeni. Ale to czy jesteśmy faworytem – jak co roku – zweryfikuje liga. Uważam, że na przestrzeni ostatnich lat ogólny poziom zespołów naszej ligi podniósł się, a też tego lata kilka klubów także naprawdę solidnie się wzmocniło.
- Z jednej strony dołączyło do drużyny czterech zawodników z aspiracjami odgrywania czołowych roli w pierwszej jedenastce, ale z drugiej to w każdej formacji – oprócz pozycji bramkarza – nowa twarz, którą trzeba w zespół wkomponować.
- Cztery tygodnie czasu, naprawdę dużo jednostek treningowych, i wymagające gry kontrolne, powinno moim zdaniem wystarczyć, abyśmy się na boisku już dobrze rozumieli, choć naturalnie z każdym meczem ligowym powinno być coraz lepiej. Takie też jest nasz plan, by z meczu na mecz stawać się coraz mocniejszymi. Gdyby udało się rozpocząć od zwycięstwa, to tym bardziej by nas nakręciło.
- Ze spotkań z Polonią Łaziska Górne macie ostatnio dobre wspomnienia.
- Rzeczywiście, w ostatnich latach na poziomie czwartej ligi wygraliśmy z nimi wszystkie mecze. W poprzednim sezonie bez straty gola w obu meczach – najpierw wysoko u siebie, i na wyjeździe w ostatniej kolejce ostatniego sezonu ligowego. Ale mecz meczowi nierówny, nowy sezon, pierwsza kolejka, to czysta karta dla wszystkich zespołów. W każdej drużynie zaszły też mniejsze bądź większe zmiany. Patrzenie w przeszłość może być bardzo zgubne. Za każdym razem boisko wszystko od nowa weryfikuje.
- Dla Ciebie mecz z Polonią Łaziska Górne będzie miał z pewnością szczególne znaczenie. Rozegrasz w nim swoje trzysta pięćdziesiąte oficjalne spotkanie dla Ruchu Radzionków, co już stawia Cię w gronie zawodników o najdłuższym stażu w zespole w całej historii klubu! A sam dzień będzie już sto drugą rocznicą powstania Ruchu Radzionków!
- Fantastycznie to się złożyło! Muszę przyznać, że gdy dotarła do mnie ta wiadomość, że to będzie mój trzysta pięćdziesiąty mecz, to siedzi to cały czas w głowie. Szmat czasu, tyle pamiętnych meczów na różnym poziomie. Ale muszę przyznać, że serce mocniej bije na myśl o tej rocznicy. Dzień sto drugiej rocznicy powstania klubu, to robi wrażenie. To naprawdę wyjątkowe uczucie być częścią historii tego klubu! Zawsze tak było, i to się nie zmieni – zawsze drużyna i klub będą dla mnie na pierwszym miejscu.
- Nie wyjścia, w sobotę musi być dobrze!
- Wszystkie znaki na ziemi i na niebie podpowiadają mi, że będzie dobrze. Zaczniemy o 19:19 przy dopingu kibiców, którego tak bardzo tęsknimy po czasie pandemii. Zapowiada się piękny wieczór. Ale powtarzam to jeszcze raz – to boisko wszystko zweryfikuje.