Piłkarskie święto. Zapowiedź meczu z Energetykiem ROW Rybnik.

Wiosną w Rybniku lepsze okazały się „Cidry”, które po dwóch golach Sebastiana Gielzy i bramce Marka Sukera pokonały rywali 3:1. Mimo zdecydowanej wygranej piłkarze Ruchu Radzionków komplementowali wówczas przeciwnika: „To była pierwsza drużyna, która starała się grać z nami otwartą piłkę.” – mówił Adam Kompała, a Suker dodawał: „ROW był drużyną najlepiej grającą w piłkę z wszystkich, z którymi dotychczas się zmierzyliśmy.”.

„Tak rzeczywiście było.” – potwierdza trener Rafał Górak – „Graliśmy pierwsze mecze z tymi teoretycznie słabszymi zespołami, głownie z Opolszczyzny, a ROW faktycznie jako pierwsza drużyna starał się z nami pokazywać przez cały mecz dobrą piłkę, a ma zresztą zawodników do grania dobrej piłki predysponowanych. I dlatego teraz też uważam, że może to być mocniejszy rywal od tych drużyn, z którymi już graliśmy, a być może też najmocniejszy z tych, które są jeszcze przed nami. I to mimo tego, że drużyna ta ma ostatnio lekką zadyszkę, w ostatnich dwóch kolejka nie szło im najlepiej. Ale ich chyba też dodatkowo zmobilizuje sama nazwa „Ruch Radzionków”, bo jednak jak ktoś gra z liderem, który ma jedenaście punktów przewagi nad drugim zespołem w tabeli, to te dodatkowe bodźce być muszą, a w tak dobrej drużynie jak ROW mogą one pozwolić wyrwać się z tej serii słabszych występów. Spodziewamy się więc ciężkiego meczu. Nikt nie może nam trzech punktów przed tym meczem dopisywać tylko dlatego, że jesteśmy liderem, gramy u siebie, jesteśmy w dobrej formie, a rywal ostatnio nie błyszczy. Tu szczególnie będzie trzeba o te trzy punkty powalczyć.”

Dobrą opinię o drużynie Energetyka ma również ten, który rybnicki klub zna najlepiej, czyli Marek Kubisz. „Gaza” był piłkarzem tego klubu jeszcze w poprzednim sezonie. „Znam tam wiele osób, niektóre przyjaźnie po dzień dzisiejszy się trzymają. Ale do meczu nie podchodzę jakoś specjalnie, każdy mecz jest inny. Bo przyjaźnie są przed i po meczu, a w trakcie dziewięćdziesięciu minut gry każdy walczy o swoje. A ROW, pomimo tego, że się osłabił, bo od czasu kiedy ja tam grałem odeszło stamtąd wielu ważnych zawodników, to w piłkę grać potrafi, a na pewno nie jest to zespół, nikogo nie obrażając, pokroju drużyn z dołu tabeli, na pewno jest o wiele lepszy od nich. Żeby ograć ROW będzie trzeba przede wszystkim zagrać mądrze i uważnie.”

I choć w meczu jesiennym to drużyna z Rybnika występowała w roli lidera, a dziś, choć nadal jest przecież w ścisłej czołówce ligi, bo zajmuje piątą lokatę, raczej nie jest już uważana za faworyta do walki o miejsce barażowe, to środowe spotkanie zapowiada się niezwykle ciekawie. Jak przystało na derby. A mecz ten rzeczywiście smak prawdziwych derbów mieć będzie.

Obok piłkarzy, zadbają o to kibice. Sami fani Ruchu Radzionków już dawno określili to spotkanie jako najbardziej prestiżowe w rundzie wiosennej. Atmosfera tego meczu powinna być więc podobna do atmosfery najważniejszych spotkań poprzednich miesięcy, lat, jak mecze z BKS Stalą Bielsko-Biała w poprzedniej rundzie, czy z GKS-em Tychy w poprzednim sezonie. Z pewnością na trybunach zechce pojawić się też spora grupa sympatyków gości, wsparta zaprzyjaźnionymi z nimi kibicami Górnika Zabrze.

Zdaje sobie z tego bardzo dobrze sprawę trener Górak: „Mecz na pewno odbędzie się przy większej publiczności, przy być może jeszcze lepszym niż zazwyczaj dopingu kibiców, pojawi się też na pewno trochę więcej ludzi ze świata samej piłki nożnej, bo przecież ligi w tą środę nie grają. To powinno być piłkarskie święto.”

Piłkarze Ruchu z kolei obiecują w końcu przełamanie się w prestiżowym meczu, pamiętając przecież, że zaliczane do podobnie prestiżowych domowych potyczek wspomniane powyżej mecze ze Stalą czy z Tychami kończyły się o tyle rozczarowująco, że niesatysfakcjonującą grą i niesatysfakcjonującym wynikiem. Opiekun żółto-czarnych nie wierzy by piłkarzy przed takiej kategorii spotkaniami zżerała trema: „Nie wiem czy przed takim meczem moi zawodnicy peszą się czy nie peszą, będę mógł to powiedzieć po meczu. Ale kto nie umie grać pod presją meczu, który przyciąga większą niż inne uwagę, ten będzie musiał „wysiadać z tego pociągu”.” I tremy po piłkarzach nie widać na pewno, a raczej tylko skupienie i mobilizację. Tym razem wszystko pójść powinno więc po myśli Radzionkowian.

„Przekazałem, co wiem o tamtej drużynie naszemu trenerowi.” – przyznał Kubisz. Zresztą obie drużyny znają się dobrze, podobną rolę co „Gaza” w Radzionkowie, w Rybniku pełni przecież Rafał Mitura, przez pięć sezonów piłkarz Ruchu Radzionków. Dla niego będzie to pierwszy powrót „na stare śmieci”.

Początek meczu Ruchu Radzionków z Energetykiem ROW Rybnik zaplanowano na środę 8 kwietnia na godzinę 16:30. Sędziował spotkanie będzie Adam Nowak z Kolegium Sędziów w Raciborzu, obserwatorem będzie zaś Waldemar Tarkowski z Kolegium Sędziów w Opolu. Wyjątkowo ceny biletów na te jedyne spotkanie wynoszą 6 złotych i 4 złote (bilety ulgowe). Serdecznie zapraszamy!

Minimum 4 znaki