Spotkania Ruchu Radzionków i Podlesianki Katowice na boisku „Cidrów” zdążyły już zbudować swoją krótką, lecz wyjątkowo emocjonującą tradycję. Kolejna odsłona cyklu konfrontacji czeka nas w najbliższą sobotę.
Zarówno dla „Żółto-Czarnych” jak i katowiczan trwająca wiosna jest ostatnio rozczarowująca. O ile podopieczni trenera Marcina Trzcionki rundę zaczęli świetnie, ostatnie pięć spotkań to tylko trzy remisy i brak wygranej, na którą w Radzionkowie czekają z coraz większym utęsknieniem. Z kryzysu pomału wychodzi za to Podlesianka – jej słaby start ligowego roku kosztował jednak utratę szans na szybki powrót do III ligi, który na półmetku dla ówczesnego lidera tabeli I ligi śląskiej wydawał się na wyciągnięcie ręki.
Ekipa trenera Dawida Brehmera przed 27. kolejką do prowadzącego tandemu z Rybnika i Częstochowy tracą już 13 punktów. Dystans urósł nie tylko ze względu na znakomitą formę Rakowa II i ROW-u, ale i koszmarnego startu wiosny w wykonaniu Podlesianki, która na pierwszą wygraną w 2026 roku czekała aż do 25 kwietnia. Wygrzebywanie z dołka zaczęło się już jednak tydzień wcześniej, gdy katowiczanie odrobili 2-bramkową stratę do Piasta II Gliwice i omal nie odwrócili wyniku tamtego spotkania. Ta sztuka udała im się w Siewierzu, z którego przywieźli komplet punktów, a i „oczko” wywalczone w Ustroniu ekipa z Podlesia musiała brać za dobrą monetę.
Mimo rozczarowującej – choć wciąż wysokiej – pozycji w tabeli, Podlesianka to wciąż gwarant piłkarskiej jakości. Adam Żak, czy Łukasz Grzeszczyk, to wciąż duże postaci na skali regionalnej piłki, a doświadczeniem z co najmniej makroregionu może pochwalić się kolejnych kilkunastu graczy. W tym kontekście radzionkowianie uchodzą za zespół, który potrzebnego obycia dopiero nabywa. I choć „Cidry” w kolejnych meczach celują w wygraną, zdają sobie sprawę, część stawiajacych pierwsze kroki w dorosłej piłce zawodników dopiero buduje swoją pozycję w zespole.
Trener Marcin Trzcionka ma na szczęście coraz większy komfort przy ustalaniu składu. Po kontuzjach wrócili już Szymon Siwy i Szymon Turczyn, coraz lepiej czuje się również Tymon Sobek, a o powrocie na boisko może pomału myśleć również Jakub Zapiór. To – w obliczu sobotniego meczu, a także ćwierćfinałowego starcia w Pucharze Polski, które czeka „Cidry” już we wtorek – optymistyczny akcent przed pierwszym gwizdkiem rywalizacji z Podlesianką. Jej początek 2 maja o 13:00. Zapraszamy!
