Wymarzony początek wiosny. 5 goli Ruchu w Turzy!

Po przeszło trzech miesiącach I-ligowcy z województwa śląskiego wrócili do rywalizacji o punkty. Ruch na przywitanie z ligą wybrał się do Turzy Śląskiej. Spadkowicz z III ligi chciał tego dnia zrewanżować się za wysoką przegraną w Radzionkowie, „Cidry” zacząć ligowy rok od dawno niewidzianego, wyjazdowego sukcesu.

Spośród siedmiu zakontraktowanych tej zimy zawodników w wyjściowym składzie zadebiutował tylko Tymon Sobek. Środkowy obrońca odwdzięczył się trenerowi Marcinowi Trzcionce za zaufanie już po 10 minutach gry. Z rzutu rożnego dośrodkował Szymon Siwy, a młodzieżowiec sprowadzony z Rekordu Bielsko-Biała celną główką otworzył rezultat. Radzionkowianie w pierwszych fragmentach byli wyjątkowo skuteczni. Gdy w 15. minucie piłkę za plecy obrońców rywala posłał Łukasz Piontek, dopadł do niej Daniel Bolacki i uderzeniem od słupka podwyższył prowadzenie radzionkowian.

„Żółto-Czarni” sprawiali wrażenie, jakby naturalna, daleka od ideału nawierzchnia w Turzy nie stanowiła dla nich żadnego problemu. Wyglądało więc na to, że 7 marca Ruch będzie w stanie przełamać wyjazdową klątwę z jesieni. O punktach wciąż myśleli jednak również miejscowi. W 17. minucie mieli kapitalną okazję na zdobycie bramki kontaktowej – Dawid Stambuła do spółki z Tymonem Sobkiem i Tomaszem Harmatą wybronili jednak swój zespół od utraty gola. Po chwili centymetrów do tego, by sięgnąć piłki dwa metry od bramki Dominika Brzozowskiego zabrakło Bolackiemu. Wreszcie w 22. minucie turzanie po rzucie rożnym otworzyli swój dorobek bramkowy tej wiosny – z centry w pole karne skorzystał Kamil Szymura, doskonale pamiętany z gry w barwach Ruchu w I-ligowych czasach.

Zdecydowanie świeższe wspomnienia z Radzionkowia ma Mikołaj Karwot, który barw radzionkowian bronił jeszcze jesienią. W sobotę – za sprawą byłych kolegów – on i jego koledzy z defensywy roboty mieli mnóstwo. Bliski zdobycia kolejnego gola był Daniel Bolacki, odrobinę spudłował Kacper Sadlak, zaś z dystansu umiejętności Brzozowskiego sprawdził grający świetne zawody Kacper Sadlak. Po ostatniej z wymienionych prób do futbolówki dopadł Siwy, zagrał piętą to wychodzącego na pozycję Piontka, a ten ustalił wynik do przerwy na 3:1 dla gości.

Po zmianie stron ekipie Unii niewiele udało się zmienić. Ruch znów był konkretniejszy i zadawał kolejne ciosy. Na 4:1 trafił Bolacki po świetnej asyście Piotra Kwaśniewskiego, piątego gola dla przyjezdnych – z drugiej tego dnia „ostatniej piłki” Piontka – Tomasz Harmata. Ruch wciąż groźnie kontrował i gdyby tego dnia nieco lepiej finalizował szybkie wyjścia z własnej połowy, prowadzenie mogło być jeszcze okazalsze. Licznie zgromadzeni w Turzy kibice radzionkowian z pewnością jednak nie narzekali, nawet wówczas, gdy drugą bramkę dla gospodarzy zdobywał rezerwowy Jakub Polak. Jego celna „główka” wlała jeszcze odrobinę nadziei w szeregi turzan. Najwięcej krwi obronie radzionkowian popsuł Damian Strączek, pierwszy jego strzał wybronił jednak Dawid Stambuła, po drugim tylko obserwował, jak piłka frunie nad poprzeczka jego bramki. Po drugiej stronie boiska kropkę nad „i” próbował postawić debiutujący w szeregach radzionkowian rezerwowy Dominik Piotrowski, z jego „bombą” zza „szesnastki” poradził sobie jednak Brzozowski.

Ruch wysokie prowadzenie dowiózł do końcowego gwizdka, wygrywając w Turzy Śląskiej 5:2. Efektowne zwycięstwo było pierwszym odniesiony przez drużynę trenera Marcina Trzcionki w delegacji od sierpnia ubiegłego roku i stanowi wyjątkowo optymistyczny akcent przed piątkowymi derbami z Gwarkiem Tarnowskie Góry.

Unia Turza Śląska – Ruch Radzionków 2:5 (1:3)

0:1 – Tymon Sobek 10′
0:2 – Daniel Bolacki 15′
1:2 – Kamil Szymura 21′
1:3 – Łukasz Piontek 45′
1:4 – Daniel Bolacki 54′
1:5 – Tomasz Harmata 61′
2:5 – Jakub Pawełek 67′

Unia: Brzozowski – Baranskyi, Karwot, Kucharski, Ośliźlok (83′ Marczak), Słodowy, Szymczak (46′ Pawełek), Szymura, Wramba (63′ Mazur), Wróbel (46′ Strączek), Zawierucha (67′ Brachaczek). Trener: Marek Hanzel.

Ruch: Stambuła – Kwaśniewski, Harmata, Sobek, Duda, Smoleń – Sadlak (74′ Kowalski), Zalewski (86′ Piwoński), Siwy (79′ Piotrowski), Piontek – Bolacki (71′ Sprot). Trener: Marcin Trzcionka.

Sędzia: Jacek Bielecki
Żółte kartki: Brachaczek (Unia), Zalewski, Turczyn (Ruch)