Historia dzieje się na naszych oczach! Zapowiedź meczu ze Spartą Lubliniec

W przypadku zwycięstwa – a nikt przed jutrzejszym spotkaniem nie wątpi w naszą drużynę – czeka nas zatem jeszcze barażowy rewanż na tym stadionie. Jednak właściwie pożegnanie z nim jest właśnie przed nami, bowiem na ten prawdziwie ostatni mecz przy ulicy Narutowicza będzie bardzo ograniczona dystrybucja biletów, i nie będzie można ich nabyć w kasach przed meczem, jak przez lata się do tego przyzwyczailiśmy. Szczegóły podamy jednak dopiero po potwierdzeniu prawa gry w tym meczu. By nie zapeszyć. Bo piłka nożna uczy pokory.
O tym przekonaliśmy się całkiem niedawno. Wyjazd na Piasta II Gliwice, który nie tylko zamykał wtedy ligową tabelę, ale miał za sobą serię jedenastu porażek z rzędu, zakończył się, mimo wielu szans na gola, bezbramkowym remisem. Potem na Stroszek przyjechała przedostatnia Szczakowianka. I wszyscy pamiętamy, że spotkanie to zakończyło się jedyną w tej rundzie i pierwszą w tym sezonie na własnym stadionie porażką. I to zasłużoną. A przecież jesienią także mieliśmy tego przykład. Rozpędzony Ruch uległ przecież w Zawierciu wtedy znajdującej się w strefie spadkowej Warcie. I była to jego ostatnia porażka na wyjeździe.
Ta ostatnia drużyna potwierdza jednak od dłuższego czasu, że zasługuje na o wiele więcej niż tylko grę o utrzymanie, ale w przypadku dwóch wpadek sprzed kilku tygodni radzionkowianie otwarcie przyznają, że zlekceważyli tych rywali.

Jutro o podobnym błędzie mowy już nie będzie! Waga meczu dla wszystkich jest jasna. Przypięczętować wygranie ligi na własnym stadionie, przed własnymi kibicami to stawka godna najwyższej mobilizacji i zaangażowania na boisku. A tym bardziej przy takiej atmosferze, jaka jutro jest oczekiwana. Z pewnością pożegnanie stadionu ściągnie na trybuny dawno nieoglądaną liczbę kibiców, a doping będzie płynął od pierwszej do ostatniej minuty meczu.

O tym, że Sparta zamyka ligową tabelę już pisaliśmy. O ostatecznej liczbie spadkowiczów z tej klasy rozgrywkowej jednak zadecydują rozstrzygnięcia w ligach wyższych, a zatem w Lublińcu mają jeszcze o co walczyć, bo dwie drużyny wyprzedzają ich zaledwie o jeden punkt. Jednak z tej trójki Sparta gra ostatnio najsłabiej. Ma za sobą serię czterech porażek z rzędu z bilansem bramkowym 2:19! W tej rundzie na wyjeździe zdobyła zaledwie jeden punkt, a ogółem tylko dziesięć. Późną jesienią ubiegłego roku w Lublińcu „Cidry” wygrały pewnie 3:1.

Ważnym dla kibiców Ruchu jest także fakt, że po raz pierwszy od dawna trener Kamil Rakoczy będzie miał jutro do dyspozycji wszystkich zawodników, wyłączywszy oczywiście tylko nieobecnego od początku roku Marcina Dziewulskiego, który niedawno przeszedł operację.

Sędzią tego meczu przedostatniej – dwudziestej dziewiątej kolejki będzie Paweł Kuban z Kolegium Sędziów w Częstochowie.