„Mrówka” po operacji. Dziękujemy za wsparcie

Fabian Brewczyk jest już po operacji kontuzjowanego mięśnia i skupia się na powrocie do zdrowia. Młodzieżowca „Cidrów” w trudnym momencie wsparła „Żółto-Czarna” społeczność.

– Póki co jest nieźle, czuję się dobrze, nic mnie nie boli, ale muszę chodzić o kulach. W poniedziałek jadę na zdjęcie szwów – raportuje 18-latek, który w ubiegłym tygodniu przeszedł operację w szpitalu w Żorach.

„Mrówka” doznał kontuzji zerwania przyczepu mięśnia dwugłowego w czasie listopadowego meczu z Piastem II w Gliwicach. Na murawie, będącej w kiepskim stanie po ulewnych deszczach, przewrócił się bez kontaktu z rywalem i z pomocą klubowego masażysty opuścił boisko, po niedługim czasie udając się prosto do szpitala. – Próbowałem zagrać do Kacpra, bo szedł mi na obieg i krzyczał by podać. Uderzyłem piłkę, obrońca ją odbił, chciałem zrobić wślizg, pięta ujechała i… wyszło tak, że muszą mnie teraz dobrze poskładać, bo chcę wrócić silniejszy – deklarował kilka dni później Brewczyk.

Zabieg, dzięki któremu Brewczyk szybko będzie mógł przejść do etapu rehabilitacji, był możliwy dzięki wsparciu całej „Żółto-Czarnej” rodziny. Tydzień po feralnym zdarzeniu, przy okazji spotkania ze Szczakowianką Jaworzno, zorganizowano zbiórkę wśród kibiców. Fani uzbierali łącznie 2708 złotych, solidnie przyczyniając się do opłacenia operacji. Resztę, sumujących się na 11 tysięcy złotych kosztów „dołożyli” sponsorzy klubu oraz członkowie zarządu. Dyrekcja Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Radzionkowie wraz z zarządem „Cidrów” i rodzicami zawodnika „wzięła na siebie” organizacyjną część leczenia naszego zawodnika, dzięki czemu można było rozpocząć się w najszybszym terminie.

– Dziękuję każdemu, kto się do tego dołożył. Każdemu z kibiców, którzy dołożył się do zbiórki, trenerom i drużynie, klubowi i szkole. Wyjątkowy był też moment, w którym kibice skandowali moje nazwisko. Był dużym bodźcem, by się nie poddawać i walczyć o powrót do gry dla Ruchu – mówi Fabian Brewczyk.

Niewykluczone, że utalentowany pomocnik będzie gotów nawet na pierwszy mecz rundy rewanżowej. IV-ligowcy wrócą do grania w pierwszej połowie marca. – Lekarz mówi, że za dwa miesiące sprawność nogi powinna być pełna. To by znaczyło, że w lutym rozpocznę treningi i będę mieć czas, by przygotowywać się do wznowienia sezonu – z optymizmem zapowiada Brewczyk.

W imieniu całej „Żółto-Czarnej” społeczności dziękujemy za wsparcie naszego zawodnika każdemu, kto włączył się w pomoc po jego kontuzji. Fabianowi życzymy powrotu do zdrowia i boiskowej formy.