Drużyna Ruchu Radzionków podnosi się po trudnym, sportowym okresie. “Cidry” w miniony weekend po dobrej, drugiej połowie domowego meczu z KS-em Decor Bełk odwróciły jego losy, dopisując w tabeli komplet punktów. Teraz spróbują pójść za ciosem i przełamać kolejne, nieudane serie.
Pierwsza z nich jest raczej symboliczna. Ruch po raz ostatni komplet punktów przywiózł z Gliwic w marcu 2017 roku. Gole w zwycięskim 2:0 spotkaniu zdobywali wówczas Robert Wojsyk z podania Marcina Dziewulskiego i Konrad Bąk, który wykorzystał asystę Piotra Rockiego. Już samo zestawienie graczy, którzy “maczali palce” w bramkowych zdobyczach świadczy o tym, jak wiele czasu udało od ostatniego, naprawdę udanego występu radzionkowian w Gliwicach. Od tego momentu “Żółto-Czarni” z dwójką “Piastunek” na jej boisku trzykrotnie remisowali, a wiosną tego roku przegrali aż 1:4.
Przy okazji tego ostatniego spotkania nie brakowało kontrowersji. Gliwiczanie wystawili przeciwko Ruchowi skład oparty głównie na zawodnikach ekstraklasowej kadry, którzy kilka dni później odcisnęli piętno na wynikach swojej drużyny w piłkarskiej elicie. Trener Marcin Trzcionka nie gryzł się w język głośno mówiąc o tym, że wystawianie drużyny, która na co dzień niewiele ma wspólnego ze zmaganiami w IV lidze to wypaczanie wyniku dostrzegając, że w starciu z zawodowcami jego podopieczni szanse mieli ograniczone już na starcie.
Wiele wskazuje na to, że tym razem przeciwko “Żółto-Czarnym” zagrają jednak zawodnicy spoza pierwszego zespołu Piasta. Nawet, gdyby świeżo zatrudniony na ekstraklasowym stanowisku trener Daniel Myśliwiec chciał przejrzeć szeroką kadrę pierwszej drużyny, tego samego dnia zadebiutuje na ławce swojego zespołu przy okazji odległego wyjazdu do Gdyni. To sprawia, że radzionkowianie z większymi apetytami pojadą spotkać się z rezerwą, która i tak będzie jednak wymagajacym przeciwnikiem. Piast II Gliwice w tabeli I ligi śląskiej wyprzedza “Cidry” o dwa punkty. Na swoim boisku ograła m.in. ROW Rybnik i Znicza Kłobuck, jej teren zdobywały za to Spójnia Landek i Raków II Częstochowa. I właśnie do tego – wąskiego póki co grona – spróbują dołączyć radzionkowianie, by przerwać drugą z wymienianych na wstępie serii – passę meczów bez wyjazdowego punktu.
Ruch po raz ostatni wygrał w delegacji 9 sierpnia. Od wyprawy do Tarnowskich Gór z kolejnych wyjazdów wracał bez punktów, z bagażem pełnym straconych goli. Nawet, gdy “Żółto-Czarni” długimi fragmentami prezentowali się nie gorzej od rywali, w gościach brakowało im skuteczności i konsekwencji. Po ostatnim występie przeciwko Bełkowi zespół jest jednak pełen optymizmu. – Dostaliśmy bramkę na 1:0 w 5. minucie po naszym błędzie, w ostatnich piętnastu wyciągnęliśmy wynik. To na pewno zbuduje drużynę – obiecywał po końcowym gwizdku starcia z Decorem Szymon Siwy. – Radość po meczu nie była przesadnie ekspresyjna, bo w naszej szatni są bardzo ambitni ludzie. Po jednym meczu nie będą się zadowalać wygraną, tylko chcą się nakręcać. Dalej mamy robotę do wykonania – podkreśla trener Marcin Trzcionka, który w sobotę z powodu żółtych kartek nie będzie mógł skorzystać z pauzującego Marcina Kowalskiego.
Początek meczu Piast II Gliwice – Ruch Radzionków w sobotę o godzinie 11:00.
