Przed nami wyjazd do Myszkowa

Po udanej inauguracji sezonu, i środowej wysokiej wygranej w Pucharze Polski, „Cidry” wracają do walki o ligowe punkty, mierząc się jutro o godzinie 17:00 w wyjazdowym meczem z MKS-em Myszków.

W Myszkowie doszło latem do prawdziwej rewolucji. Z ekipy jednej z rewelacji rundy wiosennej ostatniego sezonu odeszło aż jedenastu piłkarzy, z czego znaczna część należała do czołowych postaci zespołu. Jednak w ich miejsce pozyskano niemal równie liczną grupę nowych zawodników, na czele z Oktawianem Obuchowskim (w poprzednim sezonie podstawowy piłkarz trzecioligowego Gwarka Tarnowskie Góry), Mateuszem Mazurkiem (najlepszy strzelec Polonii Łaziska Górne) czy piłkarzami pierwszej jedenastki Znicza Kłobuck, czyli rewelacyjnego szczególnie wiosną wicemistrza ubiegłego sezonu, który wycofał się z rywalizacji: Alanem Jaworskim, Maciejem Obodeckim i Wiktorem Podolskim.
Wśród zawodników, którzy pozostali w drużynie, są między innymi trzej byli piłkarze Ruchu Radzionków: bramkarz Bartosz Kucharski oraz obrońcy Marcel Gieroń i Tomasz Zdanowski (wcześniej drugi trener zespołu, teraz zgłoszony do gry).
Wydaje się więc, że Myszków ma wszelkie szanse by odgrywać w tym sezonie ważną rolę na czwartoligowych boiskach, aczkolwiek przy tylu zmianach kadrowych, potrzeba czasu ażeby drużyna się zgrała. W pierwszym meczu, przegranym aż 1:4 z Unią w Dąbrowie Górniczej, wydaje się, że właśnie to przesądziło o tak złym starcie.

W zespole Ruchu tymczasem nastroje bardzo dobre, a jedyne co może psuć humor trenerowi Marcinowi Dziewulskiego to większe i mniejsze urazy, z którymi kilku zawodników borykało się w tygodniu. Sparingi i pierwsze mecze o stawkę pokazały jednak, że kadra drużyny jest wyrównana.

W ostatnim meczu z MKS-em Myszków zremisowaliśmy na początku czerwca tego roku w Radzionkowie 1:1. W rundzie jesiennej zaś wygraliśmy na wyjeździe 2:0.
Wcześniejsza potyczka w Myszkowie miała miejsce w 2018 roku, i zakończyła się wygraną „Cidrów” 1:0. Z kolei na inauguracje sezonu 2016/17 przegraliśmy tam aż 0:3, ale rok wcześniej wygraliśmy 2:0.
Ogółem na boiskach czwartej ligi w ostatnich latach w ośmiu meczach aż sześć razy górą byli radzionkowianie, raz padł remis, a raz wygrał Myszków. Wszystkie sześć meczów zakończonych trzema punktami wygrywaliśmy do zera.
Starsi kibice jednak pamiętają, że historia meczów z Myszkowem jest bogatsza, i że oba kluby toczyły w sezonie 1997/98 ze sobą zaciekłą walkę… o awans do Ekstraklasy, ostatecznie wygraną przez żółto-czarnych.

Mecz MKS Myszków z Ruchem Radzionków poprowadzi sędzia Dawid Cieślok z Rudy Śląskiej.