„Cidry” w liczbach. Statystyczny top Ruchu

Okres wakacyjny to dobry moment na podsumowanie zakończonego sezonu. Co mówią liczby na temat indywidualnych dokonań zawodników Ruchu Radzionków?

Kolorowy „Sahin”

– Sędziowie mnie chyba nie lubią – żartował w kulisach po jednym z meczów Szymon Turczyn. – Tyle kartek to ja nie nazbierałem w ciągu dwóch sezonów – nie dowierzał trener Marcin Trzcionka. „Sahin” był w ubiegłym sezonie bardzo solidnym punktem drużyny. Przy okazji wyśrubował mały rekord, 11 razy oglądając żółte kartki. Daleko w tyle zostawił peleton, na czele którego z sześcioma „żółtkami” do mety dojechał Marcin Kowalski.

Poza wspomnianą dwójką za cztery upomnienia musieli pauzować również Bartosz Nawrocki, Fabian Brewczyk, Kamil Kopeć, Szymon Siwy, Marcin Trzcionka i Rafał Otwinowski. Bezpośrednie czerwone kartki otrzymali Otwinowski i Leon Fulianty. Obaj za faule w swoim polu karnym.

„Miły” asystent

Tym razem wśród asystentów zabrakło wyraźnego „króla ostatnich podań”. Na najlepszego asystenta wyrósł Miłosz Ćwielong, który sowimi liczbami potwierdził tylko, że zwłaszcza wiosną był jednym z wyróżniających się zawodników „Żółto-Czarnych”. Pamiętajmy, że nasz lewy obrońca do swoich sześciu asyst dołożył dwa gole.

Tuż za „Miłym” Kamil Kopeć i… Marcin Trzcionka, który w całym sezonie zagrał przecież raptem 12 razy w tym raz – symbolicznie – na pożegnanie z piłkarskimi murawami. A może by tak jeszcze wrócić na boisko, i dorzucić „na nos” parę piłek kolegom?

Po cztery asysty zaliczali Adam Baran, Marcin Kowalski i Rafał Kuliński, który zimą zdecydował się na zmianę barw. Po trzy razy ostatnie podania zapisywali na kontach Bartek Nawrocki, Michał Szromek i Kacper Zalewski

Król jest jeden

W klasyfikacji strzelców król jest tylko jeden. Bartek Nawrocki już jesienią wykręcił „szalone liczby”. Wiosną zanotował pięć trafień, ale i minut na boisku spędzał zdecydowanie mniej. Nie potrafili wyhamować go rywale, wyhamowały problemy zdrowotne i kontuzja kolana, która na dobre wyeliminowała „Ziomala” z gry w końcówce rozgrywek. Odkąd Nawrocki pojawił się dwa lata temu w Radzionkowie wykręca kapitalna średnią – 0,92 trafienia na rozegrany mecz i gol co 78 minut! Czekamy na powrót do zdrowia. Wiemy, że zdrowy Bartek, to bramkostrzelny Bartek.

Cieszy również forma jego młodszych kolegów. Wiosną sześć razy do siatki trafił Michał Szromek, których choć nie gra na „dziewiątce”, nie zapomniał o swoim strzeleckim talencie i zbliżył się do granicy dziesięciu goli. Końcówka sezonu należała do Szymona Matyska. Cztery gole w dwóch ostatnich meczach pozwoliły mu znaleźć się na pudle klasyfikacji „Żółto-Czarnych” snajperów z dorobkiem siedmiu bramek.

Postrachem dla przeciwników przy stałych fragmentach dla „Cidrów” pozostaje Rafał Otwinowski. Nasz środkowy obrońca w „szesnastkę” rywala wchodzi jak po swoje – w rozgrywkach 2022/23 piłkę do bramek rywali pakował sześć razy. Kawał dobrej roboty wykonał w ubiegłym sezonie Adam Baran. Pięć goli i cztery asysty to solidny wkład w ofensywne dokonania całego zespołu.

Łącznie radzionkowianie zdobyli w minionych rozgrywkach 72 gole, którymi na listach strzelców podzieliło się 13 zawodników.

„Gwiazdka” z żelaza

W jednym z wywiadów sam określił się jako „zafiksowanego na punkcie” piłki. Człowiek z żelaza, niezawodny żołnierz, kapitan „Żółto-Czarnego” okrętu, z pokładu którego nie schodził w ubiegłym sezonie niemal wcale.

Bartłomiej Gwiaździński w lidze w rozgrywkach 2022/23 rozegrał komplet meczów, uzbierał 2587 minut, co oznacza, że na boisku spędzał średnio 86 minut „Gwiazdka” grał twardo, ale czysto – bilans żółtych kartek zamknął na trzech upomnieniach, przez co nie był zmuszony do karnej pauzy. A przecież kto ogląda kulisy w RR-TV wie, jak naładowany wychodzi na boisko.

„Topka” rozegranych minut to również Miłosz Ćwielong. 29 rozegranych meczów, a byłby pewnie komplet, gdyby na przeszkodzie nie stanęły drobne problemy zdrowotne. O jego równej dyspozycji i korzyściach, jakie daje zespołowi pisaliśmy już przy okazji statystyk ostatnich podań, w których stał się liderem. Tuż za nim Tomasz Harmata, któremu w śrubowaniu wyniku – podobnie jak Bartkowi Nawrockiemu – przeszkodziły kontuzje.

Najwięcej grającym młodzieżowcem okazał się Szymon Turczyn, któremu w imponującej liczbie minut zebranych na boisku nie przeszkodziła nawet dwucyfrowa liczba żółtych kartek.