Klęska pod Jasną Górą. Ruch przegrał z Victorią

Kompletnie nie udała się piłkarzom Ruchu Radzionków wyprawa do Częstochowy na ligowy mecz z miejscową Victorią. „Cidry” wróciły spod Jasnej Góry bez punktów i z bagażem czterech straconych goli.

Wyjazdowe spotkania znów stają się zmorą „Żółto-Czarnych”. O ile jednak w meczach ze Zniczem w Kłobucku i ROW-em w Rybniku do pewnego etapu tych spotkań można było doszukiwać się puli plusów po stronie gry prezentowanej przez radzionkowian, starcie z Victorią nie szło po ich myśli od samego początku.

Już pierwsza groźna akcja miejscowych przyniosła im gola. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska piłkę głową uderzył Adrian Błaszkiewicz robiąc to na tyle precyzyjnie, że zastępujący między słupkami Dawida Stambułę Jakub Zapiór musiał po chwili wyciągać ją z siatki. W 10. minucie było już 2:0 – tym razem „przebitkę” z Tobiaszem Krawczykiem wygrał Rafał Otwinowski, ale piłka trafiła pod nogi Alana Jaworskiego, który bez zastanowienia huknął z 17. metra podwyższając rezultat. Radzionkowianie starali się odpowiedzieć, ale robili to bez przekonania – strzały Tomasza Harmaty i Piotra Kwaśniewskiego padały łupem golkipera gospodarzy, zaś próba Łukasza Piontka okazała się niecelna.

W przerwie trener Trzcionka dokonał trzech zmian. Ruch próbował nacisnąć, ale znów sam stracił gola. Najpierw straty mogli zredukować Michał Szromek i Piotr Kwaśniewski, ten pierwszy nie sięgnął jednak piłki dośrodkowanej w pole karne, drugi zaś nie zdołał oddać celnego strzału. Tymczasem w w 63 minucie po rzucie wolnym piłkę uderzoną przez jednego z rywali na poprzeczkę odbił Zapiór, z dobitką zdążył jednak Alan Jaworski i sytuacja radzionkowian stała się naprawdę trudna. W 70. minucie rezultat poprawił jeszcze Mateusz Piątkowski, skutecznie kończąc kontrę swojego zespołu. „Żółto-Czarni” zdawali się w rozsypce, ale częstochowianie nie wykorzystali okazji na kolejne trafienia – najpierw w kluczowym momencie popsuli kolejny z kontrataków, później „Cidry” ratował słupek.

W końcówce gościom udało się powalczyć o honorowe tego dnia trafienie. Bliski był już Daniel Bolacki, ale po tym jak dostał dobrą piłkę od Dawida Piwońskiego i minął wychodzącego z bramki golkipera rywala, futbolówkę z linii zdążyli wybić miejscowi. Częstochowianie próbowali ratować się również po rzucie wolnym Oliviera Lazara i „główce” Mikołaja Karwata, ten drugi skutecznie jednak dobił własne uderzenie, zdobywając swoją pierwszą bramkę w barwach Ruchu i ustalając wynik na 4:1 dla Victorii.

Victoria Częstochowa – Ruch Radzionków 4:1 (2:0)

1:0 – Adrian Błaszkiewicz 5′
2:0 – Alan Jaworski 10′
3:0 – Alan Jaworski 63′
4:0 – Mateusz Piątkowski 70′

Victoria: Kotecki – Błaszkiewicz, Błędowski (86′ Szydzisz), Jaworski (75′ Krupa), T. Krawczyk, Matyja, Mikołajczyk, Nurek (75′ Tomzik), Orczyk, Piątkowski, Skibiński (75′ O. Krawczyk). Trener: Adrian Pasieka.

Ruch: Zapiór – Turczyn, Harmata, Otwinowski (69′ Karwot), Smoleń (46′ Lazar) – Kwaśniewski (71′ Brewczyk), Piontek (63′ Zalewski), Gwiaździński (63′ Piwoński), Siwy – Sprot (46′ Bolacki), Kowalski (46′ Szromek). Trener: Marcin Trzcionka.

Żółte kartki: Nurek, Jaworski (Victoria)