Pucharowa środa wypadła w Radzionkowie wyjątkowo, pora jednak wrócić do ligowej codzienności. Przed drużyną Ruchu kolejne wyzwanie – „Cidry” jadą do Częstochowy zmierzyć się z miejscową Victorią.
Przywieźć punkty z delegacji – takie zadanie stawiają sobie piłkarze Ruchu na sobotnie popołudnie pod Jasną Górą. Radzionkowianie zdają sobie sprawę, że ich achillesową piętą znów stały się mecze w roli gości. Z dwóch ostatnich wyjazdów wracali bez punktów, za każdym razem wracając z bagażem trzech goli. O ile jednak w Kłobucku i Rybniku mierzyli się z czołowymi ekipami ligi, teraz czeka ich starcie z notującą przeciętny początek Victorią.
Poprzednie spotkanie obu zespołów w napięciu trzymało do ostatnich sekund. Wiosną Ruch do 90. minuty przegrywał przy Knosały po golu niezawodnego w tamtym czasie Adriana Błaszkiewicza, ale w doliczonym czasie za sprawą trafień Marcina Kowalskiego i Michała Szromka odwrócił losy spotkania. Częstochowianie w tamtym okresie mieli ambicję włączenia się nawet do gry o awans. Obecnie muszą wydostać się z dolnych rejonów tabeli, a i Błaszkiewicz póki co nie trafia z taką regularnością, jak w poprzednich rozgrywkach.
Trener Trzcionka w sobotę będzie musiał jednak skupić się przede wszystkim na własnych problemach. Ten najbardziej palący to brak Dawida Stambuły, który wciąż czeka na orzeczenie kary za czerwoną kartkę, którą został ukarany w końcówce ubiegłotygodniowego starcia z Dramą Zbrosławice. Pod nieobecność starszego kolegi szansę między słupkami dostanie Jakub Zapiór. Z powodu kontuzji z gry wciąż wyeliminowany pozostaje Kacper Sadlak, do pełni zdrowia wrócił za to Łukasz Piontek, który w środę w warunkach meczowych sprawdził się w pucharowej batalii.
Spotkanie Ruchu Radzionków z Victorią w Częstochowie rozpocznie się w sobotę o godzinie 16:00.
