Marcin Trzcionka: „Z Polonią tylko trzy punkty!”

– Wygrana z Arką to święto jakie sprawiliście kibicom z Radzionkowa. Styl w którym pokonaliście faworyzowanego spadkowicza z Ekstraklasy może cieszyć.

– Rzeczywiście dziś jest dla nas święto. Przyjechaliśmy do Gdyni zapunktować. Wyszliśmy na Arkę wysokim pressingiem z czym rywal sobie nie poradził. Wykorzystaliśmy swoje sytuacje a w całym meczu byliśmy drużyną lepszą.

– Wypunktowaliście Arkę wykorzystujac stałe fragmenty gry a później, nawet po stracie jedynego gola graliście mądrze i spokojnie imponując dojrzałością na tle bardziej doświadczonego rywala.

– Paradoksalne jest to że nasza obrona jest bardzo młoda. Straciliśmy bramkę ale zawsze wiemy co mamy robić i robimy swoje. Trenujemy takie sytuacje, nie załamujemy się pojedynczymi błędami. Zawsze idziemy do przodu, gramy swoje czego efektem są zwycięstwa. Każdego z nas to bardzo cieszy i pcha do przodu.

– Ruch idzie do przodu z Tobą w składzie. Chyba na dłużej wywalczyłeś sobie miejsce w składzie bo nie widać konieczności zmian na Twojej pozycji po ostatnich dwóch meczach?

– O miejsce w jedenastce rywalizuję z Jarkiem Kaszowskim. Jesteśmy dobrymi kolegami. Trener decyduje o tym kto z nas wychodzi na boisko. Wyszedłem z Wisłą Płock i z Arką a oba mecze wygraliśmy. Za tydzień Polonia i bardzo bym chciał zagrać bo to dla mnie bardzo ważny mecz.

– Przed derbami z Polonią jesteś już piłkarzem mającym na koncie sto ligowych występów w barwach Ruchu. To duże doświadczenie ale i spore zasługi?

– Gdyby ktoś parę lat temu powiedział mi że w takim wieku będę miał na koncie sto meczów pewnie bym nie uwierzył. Cieszy mnie, że kolejne dopisuję na szczeblu pierwszej ligi. Każde spotkanie jest dla mnie bardzo cenne. Jak widać zasługuję na to, bo wygraliśmy kolejny mecz.

– Kolejny mecz – derby z Polonią Bytom. Na to spotkanie w szatni chyba nawet nie trzeba specjalnie budować atmosfery w szatni?

– Nie trzeba budować, każdy jest na tą Polonię zmotywowany. Nawet chłopaki którzy są wychowankami Polonii chcą zrobić w sobotę wszystko żebyśmy wygrali właśnie szczególnie ten mecz. Chcemy bardzo zrobić wszystko by Ruch Radzionków zdobył w najbliższej kolejce trzy punkty i byłw tabeli jeszcze wyżej.

– W Gdyni było dobre przetarcie i poradziliście sobie z presją trybun w tym spotkaniu. Zatem to element z którym sobie poradzicie?

– Nie ma się o to co martwić. Im więcej ludzi na trybunach, a zwłaszcza tych dopingujących naszą drużynę tym lepiej. Każdy się mocniej mobilizuje, już w Gdyni nogi same nas niosły. Nikt z drużyny nie odpuści a duża publika to sens gry w piłkę. Pokazaliśmy to z Arką, z GKS-em, z Zawiszą – dla nas ranga meczu to czynnik wyłącznie motywujący.

– Pewnie teraz zaczną się w piłkarskim świecie opinie: „Ten Ruch to przecież wcale nie taki mocny i w końcu musi przegrać”. Jak długo jesteście w stanie pociągnąć dobrą passę? Nie chodzi nawet o wyniki ale o dobrą grę którą regularnie prezentujecie.

– My do każdego meczu podchodzimy z wiarą w zwycięstwo, bez dzielenia rywali na lepszych i gorszych. Gramy swoje, staramy się i zdobywamy punkty. Z Polonią tylko trzy punkty! Nie ma innego założenia przed tym meczem!