Piotr Kwaśniewski: “Dam z siebie wszystko”

Na nieco ponad tydzień przed startem ligowego sezonu Ruch Radzionków pozyskał zawodnika, który swoimi umiejętnościami i doświadczeniem powinien być dużym wzmocnieniem dla drużyny. Były zawodnik. m.in. Piasta Gliwice, Wigier Suwałki, Ruchu Chorzów, a ostatnio Siarki Tarnobrzeg zapewnia, że w IV lidze będzie chciał pokazać się z jak najlepszej strony i pomóc “Żółto-Czarnym” swoimi atutami.

26-latek z mocnym CV, który w każdym z dotychczasowych klubów był ważnym ogniwem drużyny, jesień spędzi na szczeblu wojewódzkim. Co sprawiło, że zdecydowałeś się związać z Ruchem Radzionków?
Po odejściu z Siarki sporo się wydarzyło. Z różnych powodów tematy gry w wyższych ligach nie dochodziły do skutku, bo brakowało konkretów i finalizacji. Czas mi uciekał, a ja niedługo zostanę ojcem. Wiem, że okienko transferowe jest jeszcze długie, ale urodzi mi się córeczka, więc nie chciałem zwlekać z decyzjami. Lipiec uciekł, a w jego końcówce zadzwonił do mnie trener Marcin Trzcionka, później prezes Witold Wieczorek, obaj byli bardzo zaangażowani w to, by mnie ściągnąć do klubu. Nie kryję, że to też przekonało mnie, by podpisać kontrakt właśnie w Radzionkowie.

Czego spodziewasz się po pobycie w Radzionkowie?
To nie jest dla mnie moment, w którym definitywnie zdecydowałem się odłożyć “dużą piłkę” na bok. Ruch wyciąga do mnie rękę, ja chcę dać z siebie w czasie gry dla niego maksimum by się odwdzięczyć i “sprzedać się” przy tym jak najlepiej. Nie wiem, co będzie dalej i niczego nie przesądzam, ale chciałbym po dobrej rundzie powalczyć jeszcze o powrót na najwyższe szczeble.

Wiem, że ofert – również od ligowych rywali “Cidrów” – kilka na stole miałeś. Co wiedziałeś o obecnym Ruchu Radzionków przed podjęciem decyzji o podpisaniu umowy?
Na pewno zasięgnąłem opinii Marcina Kowalskiego. Znam “Kowala”, wiem zresztą, że i na mój temat wypowiadał się bardzo dobrze, więc mocno mu za to dziękuję. Nakreślił mi obraz tego, jak pracuje się w Radzionkowie. Ważne było też dla mnie to, co na temat planu na moje funkcjonowanie w zespole i pomysłu na jego grę powiedział trener Marcin Trzcionka. Czekam z niecierpliwością na pierwszy trening i mecze.

Jaki zawodnik wzmacnia Ruch Radzionków przed startem sezonu?
Gram przede wszystkim w bocznych sektorach, z naciskiem na prawą stronę boiska. W taktyce z trzema stoperami grałem na ogół na prawym wahadle, a w formacji z czterema obrońcami zazwyczaj byłem ustawiany w roli prawego defensora bądź na skrzydle. W razie potrzeby wędrowałem też na drugą stronę boiska, więc mogę powiedzieć, że moje miejsca na boisku to po prostu jego boczne sektory. Odnajdę się i z lewej i z prawej strony.

Grając dotychczas w wyższych ligach, a ostatnio w oddalonym od Śląska Tarnobrzegu, orientowałeś się na temat tego, co dzieje się w śląskiej IV lidze i jaki poziom rywalizacji czeka cię w “Cidrach”?
Zdaję sobie sprawę z tego, że w tym sezonie śląska IV liga będzie wyjątkowo ciekawa. Usłyszałem nawet na jej temat niedawno, że kto nie będzie tu grał o awans, ten zostanie zmuszony do walki o utrzymanie. Sam mam za sobą z dwoma poprzednimi klubami dwa awanse, ale przeżywałem też spadki, łącznie z tym ostatnim w barwach Siarki. Zrobię co w mojej mocy, by – bez względu na to, jak długo zostanę – w barwach Ruchu przyłożyć się do zrobienia jak najlepszego wyniku. Kto wie? Może i wygrania przez niego ligi.