Wielka, Żółto-Czarna Sobota

Ruch Radzionków w znakomitym stylu wygrał w Sosnowcu z rezerwą miejscowego Zagłębia. „Cidry”, choć pierwsze straciły gola, pokonują gospodarzy 4:1.

Mecz zaczął się od małej wymiany ciosów i kłopotów radzionkowian. Gospodarze w ciągu pierwszych minut stworzyli sobie kilka okazji bramkowych, po drugiej stronie boiska bliski zdobycia gola był tylko Szymon Siwy, po którego uderzeniu piłka przetoczyła się obok słupka. W 9. minucie miejscowi objęli prowadzenie. Piłkę w polu karnym „Cidrów” dostał Kamil Bębenek uderzeniem po ziemi pokonał Rafała Strzelczyka.

W miarę upływu czasu rozkręcali się jednak „Żółto-Czarni”. W 14. minucie piłkę w okolicach pola karnego rywala wywalczył Kacper Zalewski, który zdecydował się na strzał z dość ostrego kąta, ale trafił w spojenie słupka z poprzeczką. W 22. minucie było już 2:2. Swój rajd w pole karne sosnowiczan podaniem do Szymona Siwego kończył Piotr Kwaśniewski, a wychowanek „Cidrów” przygotował sobie piłkę do uderzenia po czym z 17. metra od słupka wpakował ją do bramki miejscowych. Radzionkowianie mieli ochotę na to, by jeszcze przed przerwą zadać drugi cios. Bliski był Szymon Matysek, po którego uderzeniu piłka otarła się o nogi któregoś z rywali i o centymetry minęła słupek ich bramki. Kilkadziesiąt sekund później goście domagali się rzutu karnego, gwizdek arbitra milczał jednak po tym, jak piłka trafiła w rękę obrońcę Zagłębia.

Ekipa trenera Marcina Trzcionki doskonale zaczęła drugą odsłonę. 2 minuty po wznowieniu gry w polu karnym przeciwnika przewracał się Matysek, ale raz jeszcze sędzia nakazał kontynuowanie gry. Ruch poradził sobie i bez jego interwencji – w 49. minucie piłkę z autu wrzucił Miłosz Ćwielong, strzał Rafała Otwinowskiego odbił przed siebie bramkarz Zagłębia, ale do piłki zdążył jeszcze skoczyć Marcin Kowalski i głową, z najbliższej odległości, dał Ruchowi prowadzenie.

Radzionkowianie zdawali się mieć grę pod kontrolą. Bramkę rywala ostrzeliwali Kwaśniewski, Kowalski i Ćwielong, ale przewaga Ruchu nad gospodarzami wciąż wynosiła raptem jednego gola. Tak było do 80. minuty, gdy z rzutu wolnego doskonałą centrą popisał się Kwaśniewski, a wyskokiem i silnym uderzeniem głową rezultat podwyższył Tomasz Harmata. Kropkę nad „i” 6 minut później postawił Kacper Sadlak, który efektowną przewrotką ustalił rezultat na 4:1.

Zagłębie II Sosnowiec – Ruch Radzionków 1:4 (1:1)

1:0 – Kamil Bębęnek 10′
1:1 – Szymon Siwy 22′
1:2 – Marcin Kowalski 49′
1:3 – Tomasz Harmata 80′
1:4 – Kacper Sadlak 86′

Zagłębie II: Wałek – Smoleń, Wybański (61′ Uchnast), Kłosek – Dziedzic (80′ Płuciennik), Małkowski, Barć, Kulawiak (67′ Zawojski), Mielczarek – Martosz (46′ Paszczela), Bębenek (67′ Wołowiec). Trener: Grzegorz Bąk.

Ruch: Strzelczyk – Kwaśniewski, Otwinowski, Harmata, Ćwielong – Kopeć (65′ Turczyn), Siwy, Gwiaździński, Zalewski (70′ Duda), Kowalski (63′ Sadlak) – Matysek (76′ Szromek). Trener: Marcin Trzcionka.

Żółte kartki: Małkowski (Zagłębie II), Kowalski, Kopeć (Ruch)